odwiedź nas w Internecie

- 2 -



Bla... bla... bla...

I co z tego, że ja się namęczę, aby napisać poruszający i interesujący wstępniak, skoro i tak każdy go oleje. To mam go całkowicie usunąć? Wtedy nie będzie żadnego mojego txtu w zinie... :)

I o czym to ja niby mam pisać? O Nowym Roku? O Świętach Bożego Narodzenia? Tematy już milion razy wałkowane, miliard razy omawiany. Trzeba być oryginalnym. No, ale, o czym innym można by pisać? Wiem. Niedawno przeglądałem sobie Newsweeka. Natrafiłem na pełnostronicową reklamę Ery z hasłem "Minuta rozmowy kosztuje Cię jedynie:" i pod spodem przyczepiony był do kartki jeden grosik. Prawdziwa jednogroszowa moneta. Niby nic takiego, co to jest jeden grosik. Ale nie chodzi mi o kwotę, lecz o sam fakt. Rozumiem próbki szamponów, past do zębów, kremów, tamponów (!), nawet cukierków (!), ale pieniędzy?! ;)

Może niedługo w pismach do reklam będą dołączane telefony komórkowe, prezerwatywy, alufelgi, nie wiem... próbki kleju do glazury? Albo ja się starzeję i robię się zamknięty na nowinki, albo to świat wokół mnie robi się momentami nie do zaakceptowania. Za dużo kontrowersji, działań pod publiczkę. Co prawda interesuję się nawet polityką. No, ale pomijając oczywiście strefę naszego kraju. Przepraszam, że tu taki temat nawiązuje, ale po prostu muszę. Bo ktoś tu jest chyba w błędzie. Bo co w naszym rządzie robi jeszcze Samoobrona?! Czy Polacy zawsze muszą się kompromitować? Jak można ufać słowom człowieka, temu samemu, który jeszcze tak niedawno upierał się, że w Klewkach Talibowie wszczepiali wąglik krowom. Albo Szanowna pani Beger... Brak mi słów... W ogóle sytuacja jest tragiczna... Wszyscy politycy w kółko powtarzają, że robią wszystko dla dobra społeczeństwa. To, dlaczego już nawet lewica się rozwarstwia? I do czego to prowadzi? Że w Polsce będziemy mieli więcej partii niż posłów? I komu sprzyja ten stan? Społeczeństwu, czy parlamentarzystom?

Dobra, oderwijmy się od spraw politycznych. Niedawno oglądałem mecz Groclin Dyskobolia vs. Manchester City. Mecz był niczego sobie, tylko... stadion. Był żałosny... Jeżeli ja uważam go za obciachowy, to, co w takim razie myśleli o nim Anglicy? Obiekt, który może pomieścić maksymalnie 4,500 widzów. Dla porównania, na zachodzie Europy, średnia to jakieś 40000 miejsc. Gdy kamera pokazywała np. moment rzutu karnego, to zaraz za boiskiem widać było okna jednorodzinnych domów. Od razu skojarzyłem sobie moje szkolne boisko. Żenada.

Mógłbym podać tysiąc przykładów związanym ze szkołą, ale, po co ja mam się na daremnie denerwować. Mogę przytoczyć jedynie słowa mojego kumpla: "co ty, sprawiedliwości w szkole szukasz???".

Jednak nie jest tak znowu źle. Są w życiu momenty, dla których warto jeszcze się zmobilizować, nie patrzyć się za siebie, tylko ruszyć z kopyta na przód. Bez motywacji trudno mi cokolwiek zrobić. Ja muszę mieć cel. Bez tego dawno już straciłbym chęci czy ambicje.

Choćby same święta. Cóż, kiedyś sprawiały mi wielką frajdę. Teraz mnie nie bawią. Jedynie, co, to się nieźle najem. Pomęczę się trochę z ciotkami. Pośpiewam kilka kolęd, i w końcu czas na prezenty :). Jak zwykle w liście do św. Mikołaja piszę, żeby był jeden malutki prezencik, taki symboliczny, bo to ważna rzecz, ale przede wszystkim mają być banknoty, im więcej, tym lepiej. Babci, to już gdzieś pod koniec wakacji wspominam, żeby odkładała sobie z renty. I to wszystkim wychodzi na dobre. Rodzina nie musi patrzeć, jak się rozczarowuję rozpakowując paczuszkę, a ja sam wiem, co akurat mi potrzeba, a o czym nie muszą wiedzieć bliźni :). Nie, już nie myślcie tak o mnie źle. Czasem faktycznie sobie coś kupię, co powinien kupić prawy, młody obywatel. Coś, co jest potrzebne i praktyczne i nie są to wcale męskie stringi. Mam nadzieję, że Wy, czytelnicy, macie bardziej prawidłowe podejście do świąt, takie stereotypowe. I to w słowo użyłem z najlepszymi intencjami. Bo ja też chciałbym takie mieć. [podejście do świąt, nie intencje ;)]

Czas na życzenia.

Wszystkiego najlepszego kolego, skręcam właśnie blanta, kolejnego. Ups... to nie to ;). Chciałbym w imieniu całej Red_Akcji życzyć naszym czytelnikom wspaniałej biesiady przy wigilijnym stole, hucznej zabawy na Sylwestra, wspaniałych i niezapomnianych chwil i nowych wyznań ze zbliżającym się, już 2004 rokiem.

          powrót do spisu powszechnego
       poprzednia stronanastępna strona
wjazd na górę