12 miesięcy minęło... jak jeden dzień...
Rok z życia zżarł mi, innym Red_Aktorom i niektórym z Was cały ten "Reset Forever". Rok trwa regularne RESETowanie mózgów i zanosi się, że na tym się nie skończy. Od roku dostarczamy Wam comiesięczną dawkę textów o zróżnicowanej tematyce. Od roku poświęcamy czas na ich pisanie, selekcję, sprawdzanie, składanie i wydawanie pod nazwą "Reset Forever". Ale to wszystko byłoby niczym, bez Was... To dzięki Czytelnikom robimy to, co robimy. Bez Was nie miałoby to sensu. Tak wiec nasz zin zżera czas także i Wam w comiesięcznym, stałym tempie. Poddajecie się temu całkiem dobrowolnie, podobnie jak my pisaniu artów. I cieszy fakt, że wszystko to jest zupełnie za friko, bez żadnego naszego zysku, a więc hobbistycznie. Nie płacicie również Wy, Drodzy czytelnicy (z wyjątkiem opłat za dostęp do sieci).
Jednakże zastanawia mnie, co mógłbym robić gdybym nie tworzył zina z innymi Red_Aktorami:
- Mógłbym chodzić przez ten rok na siłownię. Zarzuciłbym "koksa" i wyhodowałbym sobie szyję grubości mojego aktualnego uda:-)
- Mógłbym spędzać czas z Żoną, Dziećmi, psem i "Pokrakiem", którego znalazłem zamkniętego w skrzyni, w piwnicy.
- Mógłbym uczęszczać na balet, kendo, boks tajski lub krav-magę. Byłbym maszyną do zabijania lub, chociaż ruszałbym się płynniej.
- Mógłbym zacząć pisać powieść i napisałbym pewnie z 12 stron przez ten rok.
- Mógłbym się więcej uczyć, co zaowocowałoby średnią 5,0 i najwyższym stypendium naukowym w przyszłym roku.
- Mógłbym...
Tak mylę, że "chcieć to móc", więc "Reset Forever" nie był/nie jest przeszkodą w tychże przykładowych przedsięwzięciach. Wszystko można, bowiem pogodzić, przy odpowiedniej samodyscyplinie. Dziękuję Czytelnikom za listy, które dają nam "power'a" i pozwalają wytyczać nowe kierunki rozwoju. Dziękuję wszystkim aktualnym i byłym współpracownikom. Wspólnie tworzymy coś fajnego i wartościowego. I niech taki stan rzeczy trwa na wieki... Amen.
|